Części samochodowe
Światła do jazdy dziennej - montaż

Światła do jazdy dziennej - montaż - Mały Fan Klub - www.mfk126p.pl Od dnia 17 kwietna 2007 roku, kierowcy są zobowiązani do jeżdżenia na światłach mijania przez cały rok. Zamiast świateł mijania możemy używać tzw. świateł do jazdy dziennej przy dobrej widoczności (np. w słoneczny dzień). Niewątpliwą zaleta świateł do jazdy dziennych jest mniejsze zużycie prądu. Trudno tu pisać, że spowoduje to zmniejszenie spalania, gdyż są to różnice śladowe (światła mijania powodują wzrost spalania o ok. 2-3%, światła dzienne natomiast 1-1,5%), jednak na pewno nasz akumulator będzie lepiej doładowany. Decydując się na zakup świateł do jazdy dziennej mamy do wyboru kilka opcji, do maluszka najlepiej nadają się lampy firmy Wesem, z względu na ich cenę i wygląd, który chyba do maluszka najlepiej pasuje, choć to rzecz gustu.
Mi udało nabyć się nowy komplet lamp za 25 zł + 9,5zł kosztów wysyłki. Zdjęcie poniżej przedstawia zamówiony komplet.
Klik

Jak widzimy kompet zawiera:
- dwie lampy
- dwie żarówki 21W
- komplet mocowań
- przekaźnik ELMOT 561
- dwa kabelki (bez ktorych można się obejść)
- instrukcje
- atest (nie ma na zdjęciu)

Prawidłowe rozmieszczenie lamp i podłączenie przedstawia poniższa instrukcja:
Klik

Niestety Maluch ma 1377mm szerokości więc zamontowanie lamp na zderzaku tak by nie przysłaniały migaczy jest nielegalne (odstęp miedzy nimi wynosi tylko 400mm). Jednak jest to rozwiązanie stosowane najczęściej i ja też tak założyłem. Jeżeli ktoś chce przepisowo to zakłada je albo pod zderzakiem albo wycina otwory w zderzaku i tam je wkomponuje.

O wiele ważniejsze jest (i tego bardziej się niebiescy czepiają, o przeglądzie technicznym nie wspominając, prawidłowe podłączenie elektryczne). Wymagania przedstawi zamieszczona wyżej instrukcja.

Postępując zgodnie z instrukcją używamy kabli o przekroju przynajmniej 1mm2. Na początek trzeba doprowadzić wszystkie kable do miejsca gdzie będzie przekaźnik. Najładniej możemy go umieścić w skrzynce na bezpieczniki, ale jak się komuś nie chce puszki ruszać to może on być gdziekolwiek byle jego „nóżki” były dobrze zaizolowane. Zacznijmy od przewodów, które idą do lamp, muszą być one dwu żyłowe (bo żarówka potrzebuje +/-). Nie należy robić dziur w samochodzie, odkręcamy po prostu migacze i tam w dolnych rogach przeprowadzamy kable, migacz zakładamy na swoje miejsce (z dworu ma zostać tyle kabla ile potrzeba, zależnie od tego gdzie umieszczamy nasze lampy plus kilka cm zapasu). Następny przewodem jest + z świateł mijania, który możemy sobie „wyciągnąć” z bezpieczników, światła mijania zabezpieczone są bezpiecznikami 7,5A i właśnie z stamtąd należy „wziąć” prąd i znów można to zrobić ładnie zdejmując skrzynkę bezpieczników lub po prostu od góry co nie wygląda ładnie ale tak samo się sprawdza, oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie by wpiąć się do odpowiedniego kabla gdzieś po drodze (np. przy włączniku świateł). Przewód ten przeciągamy do wnętrza samochodu i podpinamy go do włącznika, w który musimy zapatrzyć się sami (włącznik pozwala na regulacje czy mają się świecić same pozycyjne czy pozycyjne z dziennymi). Drugi kable z włącznika wraca do miejsca gdzie będzie nasz przekaźnik. Ten kabel możemy dodatkowo zabezpieczyć bezpiecznikiem. Teraz najważniejszy przewód, który będzie „gasił” nasze światła dzienne przy zapaleniu świateł mijania/drogowych. Ja ten przewód znalazłem w włączniku świateł w elegancie jest to zielono – biały przewód. Jeżeli go nie mamy to jak znaleźć właściwy ? Są dwie metody, albo popatrzymy do pająka (przy włączniku świateł drogowych), jaki tam jest kolor, albo bierzemy do łapy miernik i sprawdzamy przy włączniku świateł te 5 kabelków (ja robiłem tą 2 metodą). – możemy podpiąć do włącznika lampki oświetlenia w drzwiach, + to kolejne kabelki w kostce. Wymagania są takie na światłach pozycyjnych wskazania miernika powinno być 0,00 przy włączeniu świateł mijania powinno być 12,xx i również 12,xx po zapaleniu świateł drogowych. Wpinamy się albo do kostki albo do kabla ściągając trochę izolacji (ten kabel jest dość krótki wiec lepiej go nie przecinać, można tylko ściągnąć trochę izolacji i tak się wpiąć lub bezpośrednio do kostki, szczególnie jak komuś nie chce się rozbierać licznika).
Mamy w zasadzie już wszystko, zanim zaczniemy to albo fizycznie montujemy już nasz lampy albo zadbajmy o to by przewody na dworze nie zwierały się.
Podłączenie do przekaźnika:
- kabel , który wychodzi z naszego włącznika świateł dziennych podpinamy pod: 87a (na samym środku, przekaźnik ma opisane te numery)
- kabel, który wyciągnęliśmy z licznika (0 na pozycyjnych i +12 na pozostałych światłach) podpinamy pod 86
- nóżka 85 to -, który podpinamy do masy i do jednego z obu przewodów z naszego kabla dwu żyłowego co idzie do każdej z lamp (teoria zakłada, że zadziała jak 85 damy tylko do masy, a przewody które mają być – damy tylko do blachy, jednak postępujemy zgodnie z załączonym wyżej schematem).
- 30 to plus (na który możemy dać dodatkowy bezpiecznik), podpinamy je do pozostałych przewodów kabla dwu żyłowego (czyli mamy na jednej żyle – a na drugiej +), dodatkowo możemy podpiąć jeszcze jeden kabelek, który prowadzimy do wnętrza samochody i podłączamy sobie jakaś żarówkę/ diodę (dla diody jeżeli nie jest na 12V podpinamy rezystor około 1 kilo Ohm), która będzie nam sygnalizować działanie świateł dziennych (podświetlenie licznika i kontrolka świateł zapali się przy samych pozycyjnych jak i przy pozycyjnych z dziennymi więc dodatkowa lampka informuje nas, że palą się dzienne z pozycyjnymi (bo same dzienne nie zapalą się nigdy).

Zakładając lampy możemy w środku wykorzystać te kable co dostajemy w przesyłce, nie polecam ich ciągnąc do auta do środka bo są grube i krótkie, porostu podpinamy ten kable pod lampy, a pod wtyczkę kable co wyprowadziliśmy sobie wcześniej. Jeżeli nie mamy tych "blaszek" do wtyczek to ucinamy wtyczki i podpinamy się bezpośrednio kablami.

Robimy próbę generalną:
zapalmy światła mijania – świeca światła mijania
zapalmy nasz włacznik świateł dziennych – światła mijania świecą wraz z dziennymi
zapalamy światła mijania – dzienne gasną
zapalamy drogowe – dzienne nie świecą
wracamy do pozycyjnych (wyłączamy drogowe) – dzienne się zapalają -> używamy żądła (sygnał świetlny ostrzegawczy) mrugamy więc drogowymi, dzienne cały czas się świecą.

Robimy porządki z kablami by się nie walały po całym bagażniku.
Jeżeli wszystko działa, idziemy na piwo :)

Uwagi końcowe:
-Wszystkie połączenia należy solidnie zaizolować (solidnie znaczy dobrze, a nie metrem taśmy izolacyjnej).
-Na nóżki przekaźnika nasuwa się specjalne blaszki a na nie plastikowe osłony (jak niemy to możemy łączyć to normalnie kablami, chyba że podpinamy to w skrzynce na bezpieczniki.
- Klosze lamp przykracamy tak by napis TOP był u góry.
- Artykuł został napisany jak najprościej by każdy mógł samodzielnie dokonać takiego podłączenia, z tego powodu artykuł nie zawiera konektorki, a zawiera nóżki i blaszki (fachowiec go czytać nie potrzebuje, a laik nie musi znać pojęć.)
- Doczytałem się na Internecie, że często zamiast tego zielono białego kabla podciąga się osobno kabel z świateł mijania i drogowych robiąc tzw. separacje diodową nie jest to dobre rozwiązanie, gdyż używając żądła (sygnał świetlny ostrzegawczy) gasną dzienne co jest nie zgodne z przepisami.

Jeżeli nadal czegoś nie wiesz, masz problem lub chcesz coś dopowiedzieć w temacie, zapraszam na nasze forum dyskusyjne, konkretnie TEGO TEMATU.

Artykuł napisany przez Paulo dla MFK zabrania się jego kopiowania w całości lub fragmentach bez podania źródła (linku do tej strony)i informacji o autorze.

Części Fiat

Ogólnopolski Klub Małego Fiata - Mały Fan Klub - www.mfk126p.pl
MFK All rigths reserved, biuro@mfk126p.pl ©2004-2014
Kopiowanie treści oraz zawartości strony bez zgody autorów zabronione.